Zadzwoń do nas:

+48 697 568 827

Jeden z naszych ekspertów odpowie na Twoje pytania.

Napisz do nas:

Bezpośrednio na kontakt@mediclaw.pl, lub skorzystaj z formularza kontaktowego (otrzymasz kopię wysłanej wiadomości).

    Administratorem Twoich danych osobowych jest Kancelaria Radcy Prawnego Krzysztof Kupczyński. Przetwarzamy dane, aby przyjąć zapytanie i udzielić odpowiedzi. Więcej informacji na temat przetwarzania danych znajduje się w Polityce Prywatności

    Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych po pierwszych dwóch latach – kiedy warto z niego skorzystać, a kiedy lepiej iść do sądu

    Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych działający przy Rzeczniku Praw Pacjenta funkcjonuje od 6 września 2023 roku. Po ponad dwóch latach jego stosowania można już ocenić, jak procedura wygląda w praktyce, jakie świadczenia są realnie przyznawane i – co najważniejsze z perspektywy pacjenta i jego pełnomocnika – czy w danej sprawie lepiej skorzystać z drogi pozasądowej, czy jednak zdecydować się na klasyczny proces cywilny przeciwko szpitalowi. Decyzja ta ma poważne konsekwencje, ponieważ wybór jednej ścieżki zasadniczo zamyka drugą.

    Czym jest Fundusz Kompensacyjny i kogo obejmuje

    Fundusz został utworzony na mocy ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta jako mechanizm pozasądowego ustalania odszkodowania za zdarzenia medyczne. Postępowanie prowadzi Rzecznik Praw Pacjenta, a podstawą wypłaty świadczenia jest ustalenie, że doszło do zdarzenia medycznego w rozumieniu ustawy – czyli zakażenia szpitalnego, uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, albo śmierci pacjenta, będących następstwem niezgodnego z aktualną wiedzą medyczną udzielenia świadczenia zdrowotnego w szpitalu.

    To bardzo istotne zawężenie. Z funduszu nie skorzysta pacjent poszkodowany w przychodni, gabinecie stomatologicznym, prywatnej praktyce lekarskiej czy w trakcie zabiegu medycyny estetycznej, jeżeli świadczenie nie było udzielone w warunkach szpitalnych. Fundusz nie obejmuje również zdarzeń, do których doszło przed 6 września 2023 roku – chyba że pacjent w tym dniu nadal pozostawał na leczeniu w związku ze zdarzeniem.

    Jak wygląda procedura – co warto wiedzieć przed złożeniem wniosku

    Postępowanie inicjuje wniosek pacjenta lub osób uprawnionych (w razie śmierci pacjenta – małżonek, rodzice, dzieci). Opłata od wniosku wynosi 300 zł i jest niewspółmiernie niska w stosunku do opłat sądowych w sprawach o zadośćuczynienie. Wniosek musi zostać złożony w terminie roku od dnia, w którym wnioskodawca dowiedział się o zakażeniu, uszkodzeniu ciała lub rozstroju zdrowia, ale nie później niż w ciągu trzech lat od samego zdarzenia.

    Rzecznik Praw Pacjenta po przeprowadzeniu postępowania dowodowego – w tym po zasięgnięciu opinii zespołu ekspertów medycznych – wydaje decyzję o przyznaniu świadczenia lub odmowie jego przyznania. Ustawowe ramy świadczeń są jasne: w przypadku zakażenia szpitalnego, uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia świadczenie wynosi od 2 000 zł do 200 000 zł, a w przypadku śmierci pacjenta – od 20 000 zł do 100 000 zł dla każdej uprawnionej osoby. Postępowanie powinno zakończyć się w terminie trzech miesięcy, choć praktyka pokazuje, że bywa wydłużane.

    Najważniejsze różnice między funduszem a procesem sądowym

    Wybór ścieżki dochodzenia roszczeń powinien być świadomą decyzją, bo każda z opcji ma inne mocne i słabe strony. Poniżej najistotniejsze różnice, które omawiamy z każdym klientem podczas pierwszej konsultacji:

    • Czas postępowania – fundusz powinien rozstrzygać w trzy miesiące; proces cywilny o błąd medyczny trwa zazwyczaj od dwóch do pięciu lat w pierwszej instancji, a z apelacją bywa, że dłużej.
    • Koszty wstępne – 300 zł opłaty od wniosku do funduszu kontra 5% wartości przedmiotu sporu (z górnym limitem 200 000 zł) opłaty sądowej, plus zaliczki na opinie biegłych sięgające kilkunastu tysięcy złotych.
    • Górna granica świadczenia – fundusz wypłaca maksymalnie 200 000 zł za zdarzenie polegające na uszkodzeniu ciała; w sądzie nie ma żadnego ustawowego limitu i w sprawach poważnych błędów porodowych zasądzane są kwoty rzędu kilkuset tysięcy, a niekiedy ponad milion złotych zadośćuczynienia.
    • Ciężar dowodu – przed Rzecznikiem wystarczy uprawdopodobnienie zdarzenia medycznego; w sądzie obowiązuje pełen rygor dowodowy, w tym konieczność wykazania winy, szkody i związku przyczynowego.
    • Renta i odszkodowanie pełne – fundusz wypłaca jednorazowe świadczenie; w sądzie można dochodzić renty na zwiększone potrzeby, utraconych zarobków oraz zwrotu wszystkich kosztów leczenia.
    • Skutek przyjęcia świadczenia – przyjęcie wypłaty z funduszu skutkuje zrzeczeniem się roszczeń cywilnoprawnych wobec podmiotu leczniczego co do tego samego zdarzenia.

    Kiedy fundusz, a kiedy sąd

    W praktyce naszej kancelarii fundusz sprawdza się najlepiej w sprawach o umiarkowanym ciężarze gatunkowym – przy zakażeniach szpitalnych, mniejszych powikłaniach pooperacyjnych, źle założonych szwach, pomyłkach w podaniu leku, które nie spowodowały trwałego uszczerbku. W takich sytuacjach świadczenie w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych otrzymane w trzy miesiące jest realnie korzystniejsze niż wieloletni proces o niepewnym wyniku.

    Inaczej wygląda sprawa przy ciężkich błędach okołoporodowych skutkujących trwałym kalectwem dziecka, błędach diagnostycznych prowadzących do śmierci pacjenta w sile wieku czy zaniedbaniach skutkujących trwałą niepełnosprawnością. Tutaj limit 200 000 zł jest po prostu nieadekwatny – sądy w takich sprawach zasądzają wielokrotnie wyższe kwoty, a dodatkowo orzekają o rencie, której fundusz nie przewiduje.

    Najczęstsze błędy wnioskodawców

    Z naszej praktyki wynika, że największe straty wnioskodawcy ponoszą wtedy, gdy składają wniosek do funduszu bez analizy potencjalnej wartości roszczeń w postępowaniu sądowym – i dopiero po otrzymaniu świadczenia orientują się, że w sądzie mogliby uzyskać kilkakrotnie więcej. Drugi częsty błąd to nieprawidłowe sformułowanie wniosku, w którym brakuje opisu skutków zdarzenia mających realne znaczenie dla wysokości świadczenia. Trzeci – przegapienie rocznego terminu od dowiedzenia się o szkodzie, który jest krótszy niż w przypadku roszczeń cywilnych.

    Decyzja o wyborze trybu dochodzenia roszczeń powinna zostać poprzedzona analizą dokumentacji medycznej, oceną szans procesowych i realnej wyceny krzywdy. W przypadku poważniejszych zdarzeń medycznych warto skonsultować się z prawnikiem specjalizującym się w prawie medycznym przed złożeniem jakichkolwiek pism, ponieważ pochopny wybór ścieżki kompensacyjnej może bezpowrotnie zamknąć drogę do uzyskania pełnego naprawienia szkody.

    Co czyni nas tak skuteczną kancelarią?