Napisz do nas:
Bezpośrednio na kontakt@mediclaw.pl, lub skorzystaj z formularza kontaktowego (otrzymasz kopię wysłanej wiadomości).
Napisz do nas:
Bezpośrednio na kontakt@mediclaw.pl, lub skorzystaj z formularza kontaktowego (otrzymasz kopię wysłanej wiadomości).

Dane o stanie zdrowia to jedne z najwrażliwszych informacji, jakie w ogóle przetwarza się w Polsce. Dlatego RODO traktuje je wyjątkowo surowo — a placówki medyczne należą do podmiotów najczęściej kontrolowanych pod kątem ochrony danych. Pytanie nie brzmi „czy mnie to dotyczy”, tylko „czy jestem na to gotowy”.
Poniżej zebraliśmy naruszenia, które w praktyce powtarzają się najczęściej w przychodniach, gabinetach i szpitalach — oraz konkretne kroki, które pozwalają ich uniknąć.
RODO wyróżnia tzw. dane szczególnej kategorii, a dane o zdrowiu są ich klasycznym przykładem. Oznacza to wyższy standard zabezpieczeń, węższe podstawy przetwarzania i większą czujność organu nadzorczego. Dla placówki przekłada się to na prosty wniosek: rozwiązania „wystarczające” w zwykłej firmie tutaj mogą okazać się niewystarczające.
Karty pacjentów leżące na widoku w rejestracji, monitor z otwartą kartoteką ustawiony tyłem do poczekalni, hasła na karteczkach przy komputerze. To pozornie drobiazgi, ale to właśnie one najczęściej kończą się skargą i kontrolą.
Placówka korzysta z zewnętrznego systemu informatycznego, firmy niszczącej dokumenty, laboratorium czy dostawcy chmury — a z żadnym z nich nie podpisała umowy powierzenia. To jedno z najczęstszych uchybień formalnych, łatwe do wykrycia podczas kontroli.
Czy recepcjonistka musi widzieć pełną historię choroby? Czy każdy pracownik powinien mieć dostęp do wszystkich kartotek? Brak ograniczenia uprawnień zgodnie z zasadą minimalizacji to typowy błąd organizacyjny.
Wydanie dokumentacji osobie nieuprawnionej, przesłanie wyników na błędny adres e-mail, rozmowa o pacjencie w obecności innych osób — każda taka sytuacja może stanowić naruszenie ochrony danych.
Gdy dojdzie do incydentu, liczy się czas. Placówka, która nie ma procedury zgłaszania naruszeń, zwykle reaguje za późno — a spóźnione lub błędne zgłoszenie samo w sobie bywa podstawą odpowiedzialności.
Kary finansowe za naruszenie RODO potrafią być dotkliwe, ale to nie jedyny koszt. Do tego dochodzą roszczenia pacjentów o zadośćuczynienie, utrata zaufania i realne ryzyko wizerunkowe — w branży medycznej szczególnie kosztowne. W praktyce najtańszą strategią jest profilaktyka, nie gaszenie pożaru po fakcie.
Pomagamy placówkom medycznym wdrożyć ochronę danych, która działa w praktyce, a nie tylko na papierze. Przeprowadzamy audyty RODO, przygotowujemy komplet dokumentacji i umów powierzenia, opracowujemy procedury na wypadek naruszenia oraz wspieramy w kontaktach z organem nadzorczym.
Umów konsultację z naszą kancelarią — zaczniemy od sprawdzenia, gdzie Twoja placówka jest najbardziej narażona.

Wiedza prawnicza

Doświadczenie w biznesie

Stały kontakt z klientem

Znajomość rynku medycznego